Tak jak obiecywałam w poprzedniej notce - oto kilka osób, które udało mi się złapać i wyciągnąć przed aparat podczas wczorajszego brunchu.
Być może część z was zastanawia się, jak w ogóle wyglądam ja, autorka tego bloga ;) , bo zwykle występuję po drugiej stronie obiektywu, dając możliwość pokazania swojego stylu innym. Odpowiedź na to jakże nurtujące pytanie znajdziecie na ostatnim zdjęciu :)




