Showing posts with label vintage. Show all posts
Showing posts with label vintage. Show all posts

10/11/2011

Natalia



Natalię spotkałam już 3 raz w historii bloga - w ciągu 4 lat zawsze była ubrana inaczej, co innego ją inspirowało, co innego jej się podobało. Tym razem określiła swój styl jako "połączenie babulinki z przedszkolakiem". Jest jedną z 4 osób, które złapaliśmy wspólnie z portalem mmkrakow.pl . Tutaj znajdziecie pozostałe, złapane przedwczoraj dziewczyny.

30/08/2011

Asia


Powroty z wakacji do codziennych obowiązków bywają ciężkie, ale i szybkie, obiecujące i ciekawe, szczególnie kiedy już dawno nie miało się styczności ze swoim aparatem, Krakowem i resztą cywilizacji ;) Joasię przyłapałam podczas dzisiejszego 3-godzinnego spaceru na linii Rynek Główny - Floriańska. Skończyła właśnie filologię słowiańską i wybiera się teraz w podróż na rok na Ukrainę. Ubrania często pożycza od swojej starszej, niegdyś zbuntowanej siostry. Podoba jej się trend na mokasyny, zasypujące właśnie sieciówki, ale dobiera do nich ubrania w stylu vintage, nie zwracając uwagi na całą resztę indiańskich inspiracji, która wchodzi właśnie do sklepów - zamszowych frędzli, kolorowych wzorów indiańskich i ponch (poncz? ;) )

08/08/2010

Sylwia



Czerwony Kapturek. Ostatnio ktoś właśnie tak określił mój styl - myślę, że jest to całkiem trafne określenie, jako że najczęściej można mnie zobaczyć właśnie w czerwonym kolorze. Lubię styl dziewczęcy, bajkowy, momentami trochę dziecinny - i nie wstydzę się tego dziecka w sobie, raczej staram się je pielęgnować - mówi 25-letnia Sylwia.

Ciężko jej zdefiniować własny styl jednym słowem - lubi zmiany i zabawę modą. Pewne rzeczy są jednak u niej niezmienne.

- Obecnie 90% mojej garderoby to sukienki, nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam na sobie dżinsy - mówi. Pytana o największą inspirację, wymienia kolory. Bardzo jej ich na polskich ulicach brakuje, dlatego najczęściej wybiera żywe, energetyczne kolory i ich zestawienia. Wychodzi z założenia, że to, co na siebie rano włoży, generuje jej samopoczucie na cały dzień.

- Wszędzie tylko te szarości, brązy, czernie... marzy mi się ulica taka jak w Helsinkach pokazanych na stronie Hel Looks - ta swoboda i luz w łączeniu różnych stylów i kolorów to coś wspaniałego - opowiada. Ponieważ Sylwia gustuje w ubraniach-przebraniach, czasami ludzie pytają z jakiej okazji się "przebrała" albo dlaczego jest dzisiaj taka elegancka, a dla niej to po prostu codzienny strój.

Nie trzyma w szafie sukienek "na specjalne okazje", każdy dzień jest dla niej wyjątkowy i zawsze zakłada to, na co akurat ma ochotę. Interesuje ją tkanina, krój, jakość szycia, sposób układania się na ciele oraz unikatowe rzeczy. Zwykle ubiera się w second handach oraz vintage shopach, sporo ubrań odziedziczyła także po mamie.

- Lubię ubrania z historią, związane z jakimś wspomnieniem. Mam nawet w szafie sukienkę, w którą ubrana była moja mama, gdy poznała mojego tatę. To samo tyczy się biżuterii, mam to szczęście, że nie tylko moja mama, ale również babcia jest strojnisią i często zaglądam do szkatułki ze skarbami, które od niej dostałam - opowiada. Ceni sobie minimalizm i zwykle albo ma na sobie tylko jedną sztukę biżuterii, albo nie zakłada jej w ogóle. - Uważam, że złote guziki przy żakiecie czy finezyjna torebka są wystarczającymi ozdobami. "Less is more" - mniej znaczy więcej.

Sylwia kończy właśnie pisać pracę magisterską na temat wykorzystania symboli i postaci religijnych we współczesnej modzie zachodniej. Poza tym pracuje w agencji eventowej. Swoją przyszłość chciałaby jeszcze bardziej wiązać z modą, rozwijać się w tym kierunku, zostać stylistką lub personal shopperem. Marzy jej się otworzenie kiedyś własnego vintage shopu.

- Mam także w planach zakup maszyny do szycia, więc kto wie, może nagle odkryję w sobie ukryty talent designerski? - mówi.

Więcej jej stylizacji znajdziecie na jej lookbookowym profilu.

12/09/2009

Zdjęcie od Gracji

Zdjęcie przysłała drogą @ Gracja ze Śląska, która była przez kilka dni na wakacjach w Krakowie. Z przyjemnością publikuję. I serdecznie dziękuję za pamięć o moim blogu nawet w takich okolicznościach! :-) Dziewczyny są niestety bezimienne, bo autorka fotografia zapomniała zapytać o imiona.

22/08/2007

Asia




Asia is 18, she spends holiday in Cracow. She is interested in music, fashion and architecture.

04/08/2007

Monik and Maj





I met them on Bracka street. They conduct Punkt on Sławkowska street, where they sell self-designed clothes and accesories. They are interested in children and travelling. Maj also collects shoes.